Leczenie naturalne

Natura dała Nam wszystko co niezbędne…

Posts Tagged ‘Leczenie raka’

Procesy zachodzące w organizmie człowieka podczas głodówki

Posted by naturalnel w dniu Luty 11, 2012


Głodówka to magiczny klucz do tego, aby
odbudować własne zdrowie i w efekcie do-
prowadzić je do najwyższej doskonałości.
starożytności medycyna nie oddzielała się od pozostałych sfer działalności
poznawczej człowieka i w pełni zasłuż uważano ją za pierwszy stopień
do mądrości. Dlatego też najwcześniejsze świadectwa dotyczące głodówki
otrzymaliśmy od Buddy, Chrystusa, Mahometa, a także mędrców – Pitagorasa,
Sokratesa, Platona i wielu innych.
Przez tysiąclecia nagromadzone zostały kolosalne materiały praktyczne, demonstrujące
wielostronne efekty, jakie osiąga człowiek stosujący głodówkę. Całą różnorodność
efektów można sprowadzić do dwóch kategorii – wpływ na postać polową
człowieka i na jego ciało fizyczne. Metody i rezultaty przekształcania istoty
polowej człowieka za pomocą głodówki ulegały stopniowo zapomnieniu i zostały
wyparte przez bardziej namacalne rezultaty, widoczne w ciele fizycznym.

Procesy zachodzące w postaci polowej człowieka
Głodówka to szczególny dział nowej nauki o
człowieku. Waszą karą są źle nawyki, waszą
największą nagrodą — zdrowy tryb życia.
Na postać polową człowieka głodówka działa w dwojaki sposób: trenuje siły Ŝyciowe
organizmu służące regeneracji i odnowieniu oraz oczyszcza świadomość z
patogennych stłumień psychologicznych. To właśnie te dwa efekty głodówki
wykorzystywali starożytni mędrcy w celu osiągnięcia jasności umysłu i świętości.
Głód a siła życiowa organizmu. Co będziemy rozumieć przez „siłę życiową”
organizmu? Terminem tym oznaczymy poziom informacyjno-energetyczny istoty
ludzkiej, który kieruje rozwojem organizmu począwszy od stanu zapłodnionej komórki
jajowej, a następnie utrzymuje organizm w stabilnym stanie przez całe Ŝycie.
Dla większej jasności powiemy o sile życiowej tak: człowiek posiada ciało fizyczne,
w którym dokonują się procesy fizjologiczne; poza ciałem fizycznym istnieje
poziom pól wszelkich energii; pola energetyczne tworzą poziom kwantowy istoty
ludzkiej; poziom kwantowy człowieka jest tworzony i utrzymywany przez jeszcze
głębszy poziom informacyjno-energetyczny, który nazwaliśmy siłą życiową lub
energią życiową. Ajurwedyjski termin „prakryti” objaśnia się następująco:
prawdziwa natura człowieka składa się z siły życiowej i utworzonego przez nią poziomu
kwantowego istoty ludzkiej. Wszystkie następne struktury organizmu człowieka
– pola energetyczne, procesy fizjologiczne, tkanki organizmu i masa ciała
dorosłego człowieka – mogą się zmieniać w trakcie Życia, ale prakryti – nie.
Na energię życiową i jej rolę w procesie głodówki powołuje się wielu uczonych i
lekarzy. Przytoczę tu ich opowieści, abyśmy mieli pełniejsze wyobrażenie o tym
waŜnym zjawisku.
Paul Bragg:
„ Energia życiowa, która zużywana była do przyswajania pokarmu, podczas głodówki jest wykorzystywana do wyprowadzania trucizn z organizmu. Kiedy głodujecie,
organizm dzięki energii życiowej dokonuje samooczyszczenia, samoleczenia i
samoregeneracji.

Tysiące spraw, które wymagają energii, energii i jeszcze raz energii! Energia to
bardzo cenna rzecz, ale nie można jej zamknąć w butelce czy zapakować do pudełka i
kupić. Wielu ludzi uważa, że można ją uzyskać z lekarstw, alkoholu, tytoniu, kawy,
herbaty, pepsi-coli – ale są oni w błędzie. Energia jest nagrodą za życie jak
najbliższe naturze. Spadek energii prowadzi do spowolnienia czynności całego
systemu wydalania: jelit, nerek, skóry i płuc. Narządom tym nie wystarcza energii
do działania na pełnych obrotach. A wówczas rozmaite trucizny nie są w całości
wyprowadzane z organizmu, stopniowo się magazynują i wyrządzają straszne
szkody.

Głodówka jest kluczem do magazynu, w którym natura przechowuje energię.
Głodówka dosięga każdej komórki, każdego organu i generuje siłę życiową. „
Spójrzmy teraz, jakie czynniki tłumią siłę życiową organizmu (inna jej nazwa –
„kundalini”). Mamy więc:
• „siłę życiową” kierującą rozwojem i utrzymywaniem organizmu człowieka;
• model kwantowy organizmu, który jest pierwowzorem ciała fizycznego i czynności
fizjologicznych;
• pola energetyczne, które napędzają rozmaite procesy fizjologiczne, na przykład
erekcję u mężczyzn. W tym procesie fizjologicznym pole energetyczne pompuje
krew, wywołując erekcję;
• tkanki organizmu, posiadające taką czy inną strukturę;
• umysł, opierający się na narządach zmysłów i pamięci. Umysł ludzki jest „specyficznym
organem”, za pomocą którego człowiek współdziała z otoczeniem. Jeżeli
w świetle powyższego rozpatrywać będziemy organizm człowieka według stopnia
waŜności poszczególnych elementów, to najważniejszymi będą siła życiowa i umysł
(lokalizacja – serce i mózg). Tkanki organizmu można traktować jako „związaną”
siłę życiową- można je w razie konieczności rozkładać w celu uwolnienia siłyżyciowej i jej dalszego wykorzystania przez organizm. Innymi słowy, w organizmie
człowieka znajduje się źródło siły życiowej (mózg i serce) oraz magazyn siłyżyciowej (pozostałe tkanki).

Reklamy

Posted in Głodowka - post leczniczy, naturalne leczenie | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

Fluor 50% w lekach

Posted by naturalnel w dniu Luty 9, 2012


Korzystanie z Fluor w Pharmaceuticals

One coraz bardziej powszechne stosowanie fluorochemicals Specjalizujemy się w branży farmaceutycznej, w której zdolność fluoru w celu poprawy istniejących właściwości innych substancji chemicznych sprawia, że niezwykle przydatne.

Po prostu poprzez dodanie fluoru, właściwości farmakologicznych leku można zwiększyć moc w bardzo znaczący sposób, co pozwala na stosowanie mniejszych dawek, aby osiągnąć ten sam efekt co wcześniej zyskał.

Poza tym bardzo pożądane własności, inną ważną zaletą dodawanie fluoru do leków jest to, że kształt fluorochemical wynikające w dużej mierze niezmieniona. Jest to szczególnie ważne, ponieważ bioaktywności wiele leków jest silnie uzależniona od kształtu związku chemicznego.

Pewnym mankamentem jest jednak fakt, że dodanie fluoru poprawia stabilność produktów farmaceutycznych. Chociaż jest to ogromna korzyść dla większości innych aplikacji fluorochemical specjalnych, w przemyśle farmaceutycznym nie zawsze tak jest, bo w niektórych przypadkach, poprawy stabilności narkotyków może zmniejszyć jego degradacji metabolicznej.

Obecnie, do 50% wszystkich nowoczesnych leków zawierających fluor. Należą do nich środki znieczulające, leki przeciwdepresyjne, leki przeciwgrzybicze i antybiotyki, leki zobojętniające sok żołądkowy, leki obniżające poziom cholesterolu, sterydy i inne leki przeciwzapalne, a także niektóre rodzaje leków chemioterapeutycznych przeciwnowotworowych.

Posted in Big Pharma, naturalne leczenie | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

Lata badań nad fluorem

Posted by naturalnel w dniu Luty 9, 2012


Kiedy fluorek uchodził jeszcze za truciznę

  Fluoroza jest powszechnie znanym zjawiskiem występującym wtedy, gdy w organizmie gromadzi się zbyt dużo fluorku. W łagodnych przypadkach powoduje to pojawianie się plam na zębach, w poważniejszych – szkliwo ciemnieje i odłamuje się. W USA wiadomo od 1916 r., że fluorek wywołuje to zjawisko. W związku z tym, w okresie od 1931 do 1939 roku, Amerykańska Służba Zdrowia Publicznego (U.S. Public Health Service) i Amerykański Związek Dentystów (American Dental Association)  domagały się usunięcia fluorku z wody w takich miejscowościach, gdzie występuje on jako naturalne lub przemysłowe zanieczyszczenie środowiska. 

Przy łagodniejszej postaci fluorozy na zębach pojawiają się białe plamy. W poważniejszych przypadkach, jak na powyższym zdjęciu, szkliwo zębów odpada i zęby się psują. Fluoroza jest procesem nieodwracalnym, dlatego jedynym sposobem uratowania chorego zęba jest założenie koronki. Fluoroza to nie problem „kosmetyczny” lecz choroba, gdyż dotknięte nią zęby wskazują też na stan kości danej osoby. W łagodniejszej postaci fluoroza może wystąpić nawet u 80% dzieci w regionach, gdzie fluorkuje się wodę, ale takie nasilenie choroby może mieć miejsce i w innych okolicach, gdzie zbyt wiele fluoru dostaje się do organizmu nie z wody, lecz z innych źródeł (pasty do zębów, żywność, zanieczyszczenia środowiska).

 Dr H. Trendley Dean z Amerykańskiej Służby Zdrowia Publicznego w 1931 r. zainicjował badania w skali krajowej, które wykazały, że w miarę jak zwiększa się ilość fluorku w wodzie, wzrasta występowanie fluorozy wśród jej konsumentów. Przy końcu lat 30-ych Dean twierdził, że 1 ppm (1 mg/litr) to zawartość fluorku w wodzie, która wywołuje minimalną fluorozę, podczas gdy zmniejsza stopień występowania próchnicy zębów.
   W 1939 r. Gerald Cox, biochemik z Mellon Institute, wystąpił z tezą, że jeśli fluorek w określonej ilości jest szkodliwy, to prawdopodobnie w mniejszej ilości jest on pożyteczny. W rok później dr Cox został członkiem Komisji d/s Żywności i Odżywiania przy Krajowej Radzie Badań Naukowych i zaczął aktywnie nawoływać do fluorkowania wody.

Innym gorliwym propagatorem fluorku był prawnik i wysokiej rangi polityk Oscar Ewing, który jako szef, od 1947 roku, Służby Zdrowia Publicznego korzystał z każdej okazji, by przysłużyć się sprawie fluoryzacji. Pod jego kierownictwem w ciągu trzech lat zaczęto wprowadzać fluorek do wody w niemal stu miastach.
   Innym znanym promotorem tej sprawy był kierownik Wydziału Toksykologii Fluorku Uniwersytetu Rochester, dr Harold C. Hodge. Jego zadaniem stało się zaprojektowanie fluorkowania wody w mieście Newburgh w stanie New York oraz zbadanie jego wpływu na tutejszych mieszkańców,
   Dzisiaj dodaje się fluorek, w ilości 1 – 4 ppm, do wody pitnej dwóch trzecich ludności USA, a więc do większości wodociągów miejskich. Ten wielki eksperyment rozpoczął się 1 stycznia 1945 r. w Grand Rapids w stanie Michigan, mimo że nieco wcześniej wypowiedziały się o tym negatywnie zarówno Pismo Amerykańskiego Towarzystwa Lekarskiego, jak i Pismo Amerykańskiego Związku Dentystów.

18 września 1943 r. w artykule “Chroniczne zatrucie fluorem”, opublikowanym w Piśmie Amerykańskiego Towarzystwa Lekarskiego stwierdza się: „Fluorki są powszechnymi toksynami protoplazmowymi zmieniającymi przepuszczalność błony komórkowej poprzez powstrzymywanie pewnych enzymów. Źródłem fluorkowego zatrucia może być woda pitna zawierająca 1 ppm lub więcej fluorku, związki fluoru w płynach owadobójczych…” Zauważmy, że na rok przed wprowadzeniem fluorkowania wody zawartość 1 ppm uchodziła jeszcze za toksyczną.

W numerze z października 1944 r Pisma Amerykańskiego Związku Dentystów stwierdza się:
 

„Fluorek sodu jest wysoce trującą substancją i jeśli jego stosowanie w bezpiecznej koncentracji i pod ścisłym nadzorem kompetentnego personelu może być pozytywne terapeutycznie, w innych warunkach może być on zdecydowanie szkodliwy… Dobrze wiemy, że używanie wody pitnej zawierającej zaledwie 1.2 – 1.3 fluorku może powodować takie zaburzenia rozwojowe kości, jak ich stwardnienie, spondyloza i marmurowatość, jak również wole i nie możemy ryzykować wywoływania tak poważnych systemowych schorzeń poprzez budzące dziś wątpliwości postępowanie mające zapobiegać zniekształcaniu zębów u dzieci…”.  

W 1945 r., już po rozpoczęciu eksperymentu w Grand Rapids, jeden z głównych inspektorów FDA (Agencja ds. Żywności i Leków) odkrył, że w pewnym browarze w Massachusetts dodaje się fluorku do piwa. Właściciela browaru natychmiast aresztowano i postawiono przed sądem pod zarzutem zatruwania piwa. Zgodnie z aktem oskarżenia, w piwie „odkryto szkodliwą truciznę, fluorek, który zgodnie z obowiązującym przepisem (Section 301a of the Food, Drug and Cosmetic Act) był niebezpieczny…”  Stwierdzono, że fluorek został dodany w ilości 0.5 ppm. Tak więc w 1945 r., zdaniem federalnej agencji FDA, fluorek był jeszcze trucizną, nawet było go o połowę mniej niż wcześniej, 1 stycznia, zaczęto dodawać do wody w Grand Rapids. Nawiasem mówiąc, piwiarnia musiała zapłacić grzywnę, a jej szefa skazano na pół roku więzienia plus trzy lata w zawieszeniu.

Mimo to wielki eksperyment rozpoczął się w Grand Rapids, pod kierownictwem wspomnianego już dr H. Trendleya Deana. Pierwotnie planowano, że przez 10 lat będzie się dodawać fluorku do wody w Grand Rapids, a po dziesięciu latach porówna się stan zdrowotny tutejszej ludności ze stanem zdrowia mieszkańców miasta Muskegon, gdzie nie byłoby fluorku w wodzie. Jednak od pierwotnego planu odstąpiono, gdyż w 1947 r. zaczęto fluorkować wodę także w Muskegon, zamykając w ten sposób drogę do zebrania naukowych danych odnośnie bezpieczeństwa i efektywności eksperymentu.

W 1946 r. wprowadzono fluorek w sześciu innych wielkich miastach amerykańskich.
   W 1947 r., po mianowaniu Oscara Ewinga szefem Federalnej Agencji Bezpieczeństwa – której podlegała Amerykańska Służba Zdrowia Publicznego – program fluorkowania ruszył naprzód pełną parą i w ciągu następnych trzech lat zaczęto pompować fluorek do wody w 87 kolejnych miastach.
   W 1950 r. U.S. Dispensatory (książka – komentarz do farmakopei), 24. wydanie, na str. 1456 tak określa fluorki:
 
 “Silne trucizny dla wszystkich żywych tkanek, jako że powodują strącanie wapnia. Wywołują spadek ciśnienia krwi, zaburzenia oddychania oraz ogólny paraliż. Długotrwała konsumpcja dawek mniejszych niż śmiertelne permanentnie hamuje wzrost…używanie środków do czyszczenia zębów oraz leków wewnętrznych zawierających fluorek nie jest uzasadnione.”

 W następnych wydaniach U.S. Dispensatory redaktorzy usunęli cały powyższy fragment. Dlaczego?
   W 1950 r. Amerykańska Służba Zdrowia Publicznego, pod kierownictwem Oscara Ewinga, oficjalnie i otwarcie poparła fluorkowanie wody pitnej w USA. W tym samym roku Fundacja Badań Naukowych Cukru, zrzeszająca 130 przedsiębiorstw, przyznała, że cukier jest jedną z głównych przyczyn próchnicy zębów. Fundacja udzieliła dotacji pieniężnych Katedrze Żywienia Uniwersytetu Harvarda na „rozwiązanie problemu próchnicy zębów bez ograniczania spożycia cukru”. Pod wpływem tych dotacji uniwersytet zalecił fluorkowanie wody. Dwie placówki najbardziej popierające fluorek, Uczelnia Dentystyczna Harvarda i Uniwersytet Rochester, otrzymały od przemysłu cukrowniczego wysokie dotacje na badania fluorku.
   W 1952 r. Pismo Amerykańskiego Związku Dentystów poleciło wszystkim dentystom, by nie dzielili się z pacjentami swymi osobistymi opiniami na temat fluorku.
   W 1952 r. rozpoczęto dodawanie fluorku do miejskiej wody w San Francisco, Pittsburgu i szeregu innych, dużych i małych miast. 29 listopada 1960 r. asfalt na ulicy o szerokości 15 metrów zapadł się na długości 60 metrów po tym, jak pękła prawie nowa, główna rura wodociągowa. Laboratoryjne badania wykazały, że rurę zniszczyły związki fluoru. Stwierdzono na niej fluorek o koncentracji 22,000 ppm. Gazeta Pittsburg Press z 15 października 1967 r. doniosła, że 98% zamieszkałych w Pittsburgu dzieci w wieku 13 – 15 lat ma krzywe zęby.
   W 1954 r. Christian Science Monitor zwrócił się do 81 laureatów Nagrody Nobla, uczonych reprezentujących chemię, medycynę i biologię, by przedstawili swe opinie na temat fluorkowania wody pitnej. 79% owych ekspertów nie poparło tej sprawy, mimo twierdzeń propagatorów fluoryzacji, że popierają ją wszyscy znani uczeni.
   W 1955 r. rozpoczęto sprzedaż past do zębów z fluorkiem, zaopatrzonych w ostrzeżenie, że „fluorkowanej pasty do zębów nie należy używać w miejscowościach, gdzie fluorku dodaje się do wody”. Po dwóch latach ostrzeżenie to zostało usunięte.

 Fluorek staje się pożyteczną odżywką

  W 1956 r. Pismo Amerykańskiego Związku Dentystów opublikowało, „przeznaczone do powszechnego użytku”, rezultaty eksperymentu w Newburghu, zgodnie z którymi fluorek w niskiej koncentracji miał być bezpieczny dla amerykańskich obywateli. Biologiczny dowód pochodził od dr Hodge’a z Uniwersytetu Rochester.
   W 1957 r. wytwórnia aluminium ALCOA poinformowała, że sprzedaje fluorek sodu różnym miejscowościom w celu fluorkowania ich wody.
   W kwietniu 1958 r. Związek Amerykańskich Lekarzy i Chirurgów, zrzeszający ponad 15 tysięcy członków, podjął uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec fluorkowania: ”Związek potępia wprowadzanie do publicznych wodociągów wszelkich materiałów, których celem jest wywieranie wpływu na fizyczne lub umysłowe funkcjonowanie konsumentów.”
   Również w 1958 r. znany genetyk H.J. Muller wykazał, że fluorki powodują zasadnicze szkody, gdy dostawszy się do komórki naruszają jej układ genetyczny.(1)

W 1961 r. Sąd Najwyższy w Szwecji uznał fluorkowanie za sprzeczne z prawem.

 W 1964 r. fluorkowanie zostało zakazane w Danii. Periodyk Brytyjskich Dentystów podał wyniki czteroletnich badań obejmujących 1,000 dzieci: Nie stwierdzono żadnych istotnych różnic, jeśli chodzi o nasilenie próchnicy zębów, między dziećmi używającymi fluorkowanej pasty do zębów oraz tymi, które myły zęby pastą bez fluorku. Badania przeprowadzili profesorowie uniwersytetu całkowicie niezależni od przemysłu artykułów dentystycznych i fluorkowych, zaś uzyskane dane opracowali statystycy niezależni od profesorów, w przeciwieństwie do badań wykonanych w USA, w które zawsze, pośrednio lub bezpośrednio, zaangażowane były owe gałęzie przemysłu.
   W 1971 r. Niemcy zabroniły fluoryzacji. 18 listopada tegoż roku szwedzki parlament unieważnił, uznaną wcześniej za nielegalną, ustawę o fluoryzacji stwierdzając:
   ”Po prostu nie istnieje prawdziwy dowód na poparcie szeroko rozpowszechnianych twierdzeń propagatorów fluorkowania”.

   W 1973 r. Holandia zabroniła fluoryzacji wody.
   W 1977 r. Podkomisja Kongresowa ds. Stosunków Międzyrządowych zorganizowała dwa pełne przesłuchania kongresowe poświęcone sprawie fluorku. W trakcie przesłuchań wykazano, że „naukowe usiłowania” propagatorów fluoryzacji oparte są na oszustwie oraz że przeprowadzone badania naukowe nie pozostawiają żadnych wątpliwości, iż fluorkowanie prowadzi co roku w USA do ponad 10,000 zgonów z powodu raka.

W 1978 r. naukowcy z Pomorskiej Akademii Medycznej w Polsce stwierdzili, że fluorki powodują genetyczne szkody w komórkach ludzkiej krwi. W tym samym roku w Pensylwanii został wygrany proces sądowy, w ramach którego dowiedziono szkodliwości fluoryzacji i w rezultacie została ona zakazana. Wzbudziło to zaniepokojenie propagatorów fluorkowania, w imieniu których Amerykański Związek Dentystów wydał w następnym roku tzw. biały dokument, w którym przeciwników fluoryzacji nazwano “nie doinformowanymi quasi-ekspertami, którzy nie mają żadnych kwalifikacji, by mogli się odważyć mówić o takich naukowych tematach jak fluoryzacja i których motywy są absolutnie egoistyczne”. Poza tym Związek jeszcze raz opowiedział się za “wpływającymi na całe życie zaletami fluoryzacji”.
   20 stycznia 1979 r. w New York Times ukazał się następujący artykuł (fragment): „Ława przysięgłych Sądu Najwyższego Stanu Nowy Jork przyznał rodzicom trzyletniego chłopca z Brooklynu odszkodowanie w wysokości 750,000 dolarów. Chłopczyk w czasie swej pierwszej w życiu wizyty u dentysty, w miejskiej przychodni dentystycznej, otrzymał śmiertelną dawkę fluorku, następnie niemal przez pięć godzin nikt się nim nie zajął w poczekalni przychodni dziecięcej oraz w Szpitalu Brookdale, mimo że jego matka błagała o pomoc. Chłopczyk popadł w śpiączkę i zmarł.”

W artykule podano, że dentysta nie stwierdził u chłopca próchnicy zębów, przekazał go więc asystentce. Ta posmarowała zęby dziecka fluorkowym żelem, ale „zapomniała” mu powiedzieć, by wypluł wszystko po wypłukaniu ust. Dziecko jednak wszystko połknęło i po pięciu godzinach, wijąc się z bólu, zmarło. (Dzieci do szóstego roku życia nie potrafią w zasadzie odpowiednio kontrolować refleksów przełykania.)
   W tym samym roku Terry Leder stwierdziła na piśmie, że w 1969 r. pracowała jako asystentka pewnego dentysty, który polecił wykonać zabieg z fluorkiem u małego dziecka, które natychmiast dostało konwulsji i zmarło. Zdaniem Terry Leder fluorkowy żel – mający przyjemny smak, żeby dzieci nie protestowały – zawiera 10,000 ppm fluorku i jest pozostawiany na zębach przez około pięć minut. Przed końcem tegoż roku w Melbourne, w Australii zmarło inne dziecko po połknięciu sześciu tabletek z fluorkiem.
   W 1981 r. w japońskiej Akademii Dentystycznej Kanagawa, dr K. Ishida przeprowadził badania, które wykazały, że już w ilości 1 ppm (tyle co najmniej dodaje się do wody w Ameryce) fluorek zakłóca w organizmie wytwarzanie kolagenu. (Kolagen, jedno z najważniejszych i najobficiej występujących w organizmie białek, stanowi jeden z głównych składników skóry, ścięgien, mięśni, chrząstki, kości i zębów.) Powoduje on rozkład kolagenu, osteoporozę, raka kości, łamliwość kości i zębów, a także niszczy tkanki łączne, które utrzymują nasze organy w odpowiedniej pozycji.
   W 1986 r. Ośrodek Toksykologii Rocky Mountain poinformował o 87 przypadkach zatrucia fluorkiem. Zmarło trzynastomiesięczne niemowlę. Fluorek sodu (znajdujący się także w pastach do zębów) jest najczęstszą przyczyną ostrych zatruć u dzieci powodowanych jedną substancją.
   30 marca 1989 r. Kalifornijski Urząd Służby Zdrowia doniósł, że w butelkowanej wodzie o nazwie Niagara znaleziono 450 ppm fluorku. Kierownik urzędu, Kenneth Kizer ostrzegł ludność, że picie tej wody grozi śmiercią.
   21 lipca 1990 r. Chuck Filippini zabrał swą ośmioletnią córeczkę do dentysty, gdzie wykonano u niej zabieg z użyciem fluorku. Po dwóch godzinach dziecko się rozchorowało, a po trzech dniach zmarło. W tym samym roku Amerykański Związek Dentystów opublikował komunikat prasowy, zgodnie z którym „fluoryzacja wody pitnej jest najbezpieczniejszą, najskuteczniejszą i najbardziej oszczędną metodą służby zdrowia zwalczającą próchnicę zębów”.

Więcej przypadków raka,  –   niższy poziom inteligencji

W 1991 r. Krajowy Instytut Onkologii podjął badania mieszkańców USA odnośnie zachorowań na raka mogących mieć powiązanie z fluorkiem. Stwierdzono “wzrost zachorowań na raka kości i stawów we wszystkich grupach wiekowych, głównie w związku z tendencją wzrostową w grupie wiekowej poniżej 20 lat, w powiatach fluorkowanych, w przeciwieństwie do powiatów nie fluorkowanych…”. Instytut Onkologii opracował szczegółowe rozprawy dotyczące wielu powiatów stanów Washington i Iowa. Stwierdzono, że

   “ograniczając się do wskaźników procentowych dla grupy wiekowej poniżej 20 lat, w grupie tej, u przedstawicieli obu płci, zachorowalność na raka kości i stawów w okresie od 1973 – 80 do 1981 – 87 wzrosła o 47% we fluorkowanych regionach Washington i Iowa i spadła o 34% w regionach nie fluorkowanych. W grupie mężczyzn w wieku poniżej 20 lat zachorowalność na raka kości wzrosła o 70% w regionach fluorkowanych i spadła o 4% w nie fluorkowanych”. (2)

Jak wynika z danych stanowych, w 1992 r. 144 miliony Amerykanów spożywały fluorek w wodzie. (Dziś już 160 milionów.) W tym samym roku Michael Perrone z ramienia władz ustawodawczych New Jersey zwrócił się do FDA o dane dotyczące bezpieczeństwa i efektywności sprzedawanych w sklepach tabletek i kropli z fluorkiem. Po sześciu miesiącach FDA wreszcie przyznała, że nie posiada danych wskazujących na to, iż fluorkowe tabletki i krople są bezpieczne i skuteczne.
   W 1995 r. chińscy uczeni przeprowadzili badania poziomu inteligencji 907 dzieci w wieku 8 – 13 lat w powiązaniu z występującą wśród nich fluorozą zębów. Naukowcy stwierdzili, że “iloraz inteligencji  dzieci żyjących w regionach ze średnim lub poważnym rozpowszechnieniem fluorozy był niższy niż dzieci zamieszkujących regiony, gdzie fluorozy nie stwierdzono lub jest ona rzadka. Wygląda na to, że fluorek wpływa negatywnie na rozwój inteligencji.” (3)
   2 stycznia 1997 r. związek zawodowy reprezentujący 1500 naukowców, inżynierów, prawników i innych specjalistów z Agencji Ochrony Środowiska (EPA) wystąpił z następującym oświadczeniem: „Dowody zbadane przez naszych członków w ciągu ostatnich 11 lat, w tym epidemiologiczne badania zwierząt i ludzi, wskazują na przyczynowe powiązanie między fluorkiem/fluorkowaniem, a rakiem, szkodami genetycznymi i neurologicznymi oraz chorobami kości. W tym samym roku FDA wydała rozporządzenie dotyczące etykietek na pastach do zębów, zgodnie z którym należy na nich umieszczać następujące ostrzeżenie: „Jeśli przypadkowo połknie się więcej pasty niż porcja używana do mycia zębów, należy natychmiast zwrócić się o pomoc medyczną lub skontaktować się z ośrodkiem toksykologii”.  Zdaniem Amerykańskiego Związku Dentystów nowe “ostrzeżenie wymagane przez FDA na fluorkowych pastach do zębów może niepotrzebnie przestraszyć rodziców i dzieci, a poza tym taka etykietka znacznie wyolbrzymia dowiedzione lub możliwe zagrożenie ze strony fluorkowych past do zębów”.

W 1999 r. jeden z najwybitniejszych propagatorów fluorku, kierownik Wydziału  Prewencji Dentystycznej Uniwersytetu w Toronto, prezes Kanadyjskiego Towarzystwa Badań Dentystycznych, dr Hardy Limeback w ramach dramatycznego zwrotu przeprosił swój wydział i studentów za dotychczasowe popieranie fluorkowania. W wywiadzie udzielonym 5 grudnia 1999 r. pismu The Tribune w Arizonie stwierdził: “Występując jako szef wydziału prewencji dentystycznej powiedziałem, że nieświadomie wprowadziłem w błąd moich kolegów i studentów. W ciągu minionych 15 lat odmawiałem przestudiowania toksykologicznych informacji dostępnych dla każdego. Zatruwanie naszych dzieci było jak najdalsze od moich intencji”. Zdaniem dr Limebacka “dzieci poniżej trzech lat nigdy nie powinny używać pasty do zębów z fluorkiem. Natomiast do odżywek dla niemowląt nigdy, w żadnych warunkach, nie wolno dodawać (fluorkowanej) wody z kranu w Toronto! Nigdy!” W decyzji dr Limebacka odegrał rolę eksperyment z udziałem dwóch największych miast w Kanadzie. ”Tutaj, w Toronto – powiedział on – od 36 lat dodajemy fluorku do wody. Mimo to w Vancouver, gdzie nigdy nie było fluoryzacji, próchnica zębów jest mniej rozpowszechniona niż w Toronto!”

 29 czerwca 2000 r. Amerykański Związek Dentystów (ADA) wydał oświadczenie odnośnie efektywności i bezpieczeństwa fluoryzacji wody: „Od przeszło 40 lat Amerykański Związek Dentystów popiera fluoryzację publicznych zasobów wody jako bezpieczną i skuteczną w zapobieganiu próchnicy zębów… Niestety, mimo przytłaczających dowodów bezpieczeństwa i efektywności fluoryzacji, ponad 100 milionów Amerykanów ciągle jeszcze nie może korzystać z fluorkowanej wody. ADA, wspólnie ze stanowymi i lokalnymi organizacjami dentystów, kontynuuje współpracę z federalnymi, stanowymi i lokalnymi agencjami w celu zwiększenia liczby miejscowości ciągnących korzyści z fluorkowania publicznych zasobów wody”.
   

   Widzimy więc, jak w rzeczywistości skomplikowana i pełna sprzeczności może być pozornie prosta i niemal dla wszystkich ewidentna sprawa, taka jak używanie fluorku. Jednak to co dotychczas opisaliśmy jest tylko wstępem i w porównaniu z ciągiem dalszym okaże się czymś zupełnie błahym. Wiemy już, że używanie fluorku nie jest bezpieczne, ale czy jest efektywne? A jeśli się okaże, że nie jest on efektywny – i nie jest bezpieczny -, to w takim razie czego szuka w naszej wodzie, w naszych pastach do zębów i w naszych organizmach? Odpowiedź na to pytanie jest tak zdumiewająca, że nigdy bym w to nie uwierzył, gdybym nie zobaczył dowodów na własne oczy.

 Leonard Hardy od dziesięciu lat systematycznie publikuje artykuły prasowe oraz książki. Należą do nich wyjątkowo popularne podręczniki do nauki angielskiego „Top Secret” oraz zbiór jego wcześniejszych publikacji, który ukazał się w 1996 roku. Był on redaktorem naczelnym wydawanego w Toronto magazynu „Horyzont” . Do chwili obecnej jego prace ukazały się w ponad 20 periodykach w tłumaczeni na dziesięć różnych języków.

 Leonard Hardy

ORYGINALNE WYDANIE W „NATURAL HEALING TODAY”
 ROK 6 WIOSNA 2002

http://www.oswiecenie.com/fluor.htm

Posted in Big Pharma, naturalne leczenie | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

Fluor dostępny na receptę

Posted by naturalnel w dniu Luty 9, 2012


Od czasów II wojny światowej produkcja i handel lekami psychotropowymi, od łagodnych środków uspokajających po bardzo silne lekarstwa wpływające na zmianę osobowości, stały się gałęzią przemysłu wartą miliony dolarów.

Kilkadziesiąt środków uspokajających, obecnie znajdujących się na rynku farmaceutycznym, zawiera fluor, który w znacznym stopniu wzmacnia działanie innych substancji. w wyniku dodania fluoru niezwykle popularnego środka uspokajającego – Valium – powstał nowy, dużo silniejszy środek, Rohypnol. Oba te środki, jak i szereg podobnych, są produkowane przez Roche Products, przedsiębiorstwo kontrolowane przez I.G. Farben. Stelazinum – niezwykle silny środek uspokajający z fluorem – jest szeroko używany w domach opieki oraz szpitalach psychiatrycznych na całym świecie. Fluor jest też stosowany w takich lekach jak: Atorwastatyna, Deksametazol, Ezetymib, Nebiwolol, Riluzol, Sparfloksacyna, Triamcinolon.

Im więcej znanych jest faktów na temat fluoryzacji wody, tym bardziej niespokojna zdaje się być opinia publiczna. Zwolennicy fluoryzacji przytaczają setki dowodów na zbawiennie działanie fluoru na zęby, jednak stowarzyszenie naukowców przy amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska wskazuje na rozmyślne zatajanie poważnego ryzyka związanego ze stosowaniem tej substancji. Zdaniem przedstawicieli agencji, naukowcy, którzy mają odwagę o tym mówić są oczerniani, a nawet zwalniani z pracy

http://gramzdrowia.pl/wasser/trinken/cala-prawda-o-fluorze.html

Posted in Big Pharma, naturalne leczenie | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

Fluor w herbacie?!

Posted by naturalnel w dniu Luty 9, 2012


Na stronie pu.kilece.pl opublikowano badania chemiczne na temat zawartości fluoru w herbatach.
Pod uwagę brano następujące herbaty, przytoczę cały fragment:

1. Herbata czarna – składają się na nią listki sfermentowane. Stanowi ona 98% światowego handlu i jest produkowana głównie przez Chiny i Indonezję. Rodzaj ten dzieli się na trzy podgatunki:
Liściowy – herbata czarna z całych liści, najbardziej aromatyczna.
Łamany – rodzaj wytwarzany z połamanych kawałków liści.
Pokruszony – rodzaj herbaty wytwarzany z pokruszonych liści oraz pyłu liściowego. Najczęściej wykorzystywane do produkcji herbat ekspresowych i granulowanych najniższej jakości.

2. Herbata zielona – jest bardziej gorzka od czarnej i ma piękny słomkowy kolor. Nie jest ona poddawana procesowi fermentacji.
3. Herbata żółta – pośrednia pomiędzy czarną a zieloną. Poddawana jest temu samemu procesowi produkcji, co ta pierwsza, tyle tylko, że w herbacie żółtej etap fermentacji zostaje nagle przerwany.
4. Herbata biała –  nie podlega żadnemu procesowi. Zbiera się ją tylko raz w roku i tylko ręcznie. Natychmiast po zebraniu jest suszona.
5. Herbata czerwona – ulega krótkiej fermentacji, co czyni jej właściwości bliskimi do herbaty czarnej. Produkuje się je przede wszystkim w Chinach.

Dalej podają, co następuje:

Herbata jest najbardziej popularnym napojem na świecie. Jej spożycie waha się w granicach 2,07–2,24 kg/rok [1]. Rośliny z rodziny herbatowatych pobierają fluor z gleby i kumulują go w liściach. Zawartość fluoru w liściach młodych waha się od 0,3 do 1,0 mg g-1 i jest znacznie niższa niż w liściach starszych zawierających od 0,6 do 2,8 mg g-1 [2].

Fluor jest pierwiastkiem niezbędnym jak i toksycznym, a granica między jego stężeniem korzystnym i szkodliwym jest bardzo wąska. Występuje on we wszystkich tkankach w ilościach rzędu X–X00 mg kg-1, a największe jego nagromadzenie rejestruje się w kościach i zębach. Zawartość fluoru w kościach wzrasta z wiekiem organizmu [3]. Dzięki swoim biochemiczno-fizycznym właściwościom i małym rozmiarom przenika on przez błony komórkowe, łatwo też penetruje tkanki twarde i miękkie tkanki narządowe. Pierwiastek ten posiada zdolność wiązania jonów magnezowych, niezbędnych w wielu reakcjach biologicznych. Zbyt duża zawartość fluoru powoduje fluorozę kości. Prowadzi to do bólów i zesztywnienia kręgosłupa oraz niektórych stawów, a kość staje się krucha i podatna na złamania [4].

Biologiczny efekt działania fluoru zależy od wieku (tab. 1). Nadmierne wchłanianie fluoru w dzieciństwie powoduje marmurkowatość i odbarwienie emalii zębów [5]. Fluor w pożywieniu nie jest na ogół szkodliwy dla człowieka. Już dawno stomatolodzy zwrócili uwagę na znaczenie fluorków w zwalczaniu próchnicy zębów, a ortopedzi wykazali dobre skutki leczenia fluorkami osteoporozy. Wprowadzono do użytku liczne leki będące pochodnymi fluoru [4]. Dzienna dawka fluoru z pożywieniem wynosi 0,3–0,5 mg, natomiast toksyczna powyżej 20 mg. Dla dorosłego człowieka nieszkodliwa dzienna dawka fluoru wynosi około 1 mg, a dawka około 5 mg może powodować fluorozę. Pierwiastek ten akumuluje się w organizmie człowieka, jeżeli dzienna dawka przekracza 3 mg [3].

Zapamiętaj dawki!

[…] Badania wykazały, że najwyższymi zawartościami fluorków charakteryzują się herbaty tańsze, mało znanych firm, co może być związane z wykorzystaniem do ich produkcji starszych liści, w większym stopniu wzbogaconych w fluor. Niepokój może budzić wysoka zawartość fluorków w herbacie zielonej, która zyskuje coraz większą popularność na polskim rynku.

Zaobserwowano, że zwiększenie czasu parzenia herbaty powoduje wzrost koncentracji jonów fluorkowych, przy czym wzrost ten jest znaczny, około 200 mg/l.

Dodatek soku z cytryny i soku malinowego powoduje obniżenie stężenia jonu fluorkowego w wywarze, gdyż przy pH<5,5 występuje on głównie w postaci kompleksów z glinem, który również jest pierwiastkiem kumulowanym przez herbatę. Wartości przewodnictwa elektrolitycznego wskazują na obecność jonów w roztworze, przy czym zaznacza się odwrotna proporcjonalność między pH i przewodnictwem elektrolitycznym właściwym w zakresie pH 3,21–4,88.

Dodatek miodu, cukru jest przykładem wprowadzenia dodatkowych jonów do roztworu powodujących zwiększenie siły jonowej, a tym samym zmniejszenie współczynników aktywności.

http://oczyszerokozamkniete.wordpress.com/2009/12/15/fluor-szkodzi-zdrowiu/

Posted in Big Pharma, naturalne leczenie | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

Fluor a objawy chorób u dzieci i dorosłych

Posted by naturalnel w dniu Luty 9, 2012


Fluor jest substancją przyjmowaną w małych ilościach z pożywieniem. Nieszkodliwa dawka dzienna wynosi 1 mg. Przyjmowanie dużych ilości fluoru prowadzi do jego odkładania w układzie kostnym, kumulacji w skórze i wydzielania fluoru przez gruczoły łojowe oraz potowe. Doprowadza to do uogólnionego zatrucia fluorem, określanego mianem fluorozy. Fluor może spowodować niedoczynność tarczycy. Nasila on również objawy trądziku oraz dermatoz. Przewlekłe stosowanie fluoru w nadmiernych ilościach powoduje przekształcenie się trądziku różowatego lub pospolitego w oporny na leczenie trądzik fluorowy.

Podawanie fluoru stało się ostatnio modne. Lekarze zalecają go już niemowlętom, a czasem nawet przyszłym matkom. Ostatnio obserwuje się bardzo dużo przypadków tak zwanej osteoporozy przedszkolnej, a to na skutek nadmiaru fluoru, podawanego dzieciom profilaktycznie w postaci tabletek, kropli, a także specjalnych past z dużą zawartością tego pierwiastka (one także dostarczają organizmowi pewnej ilości fluoru). Rzadko kto pamięta, że dziecko, poza dawką tego pierwiastka zaleconą przez lekarza, otrzymuje jeszcze dodatkową jego porcję podczas regularnego, przynajmniej dwukrotnego, codziennego mycia zębów fluoryzowaną pastą.
Ciągłe dostarczanie nadmiernych dawek fluoru powoduje zaburzenia w składzie tkanki kostnej i zębowej. Jej podstawowy budulec, to znaczy wapń, ma w organizmie te same receptory co fluor. Ma on jednak znaczną przewagę, ponieważ szybciej się do nich dostaje, wypierając tym samym wapń i zajmując przeznaczone dla niego miejsce w tkance kostnej. Taka „fluoryzowana” tkanka kostna czy zębowa jest dużo gorszej jakości. Konsekwencją tego nie jest wcale spadek zachorowań na próchnicę, lecz jest to niebezpieczna ucieczka wapnia z organizmu prowadząca do tzw. wczesnej osteoporozy! Aby uniknąć takiego niebezpieczeństwa, możemy podawać dziecku fluor w postaci środków zewnętrznych. Pamiętajmy przy tym koniecznie o odpowiedniej, bogatej diecie i właściwej higienie
Nadmiar fluoru może być przyczyną alergii, a w skrajnych przypadkach może dojść do fluorozy przejawiającej się między innymi kropkowatą zmianą zabarwienia zębów. Mimo to pasty z fluorem jako idealny pogromca próchnicy cieszą się wielką popularnością. Naukowcy niemieccy, wobec coraz większej ilości fluoru rozproszonego w naszym środowisku naturalnym, stwierdzili, że dodatkowe wprowadzanie tego pierwiastka do organizmu, które niegdyś było celowe, w dzisiejszych czasach przynosi zdecydowanie więcej szkód niż pożytku. Fluor kumuluje się w kościach, blokuje też wchłanianie magnezu przez organizm, przenikając przez łożysko u kobiet ciężarnych czyni nieodwracalne szkody dla płodu. Badania prowadzone w Śląskiej Akademii Medycznej dowiodły, że nadmiar fluoru, który jest zjawiskiem powszechnym w dużych aglomeracjach miejskich, działa szkodliwie nie tylko na zęby, ale także na ogólny stan zdrowia. W żadnym wypadku nie powinien być dodawany jako dodatek wzbogacający wodę pitną. 

Fluor jest bardzo czynnym składnikiem i przenika głęboko w kości i komórki, gdzie się odkłada. Powierzchnia zębów staje się mocniejsza, ale ząb sam w sobie staje się bardziej kruchy. Z wielu badań wynika, że fluor powoduje problemy ze stawami, deformacje kręgosłupa, osteoporozę i może nawet wywołać raka kości. Również mózg nie może obronić się przed jego skutkami. Fluor ma negatywny wpływ na system nerwowy i system odpornościowy i u dzieci może powodować chroniczne zmęczenie, obniżać poziom IQ, obniżać umiejętności uczenia się, powodować letarg i depresję. Rząd Belgii zaproponował Komisji Europejskiej, by zabronić dodatków fluorowych w całej Unii Europejskiej, ale Komisja stwierdziła, że na to jeszcze za wcześnie!

Źródło: http://www.eioba.pl/a76208/szkodliwe_dzialanie_fluoru

źródła: http://oczyszerokozamkniete.wordpress.com/2009/12/15/fluor-szkodzi-zdrowiu/

Posted in Big Pharma, naturalne leczenie | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

jak fluor wpływa na organizm

Posted by naturalnel w dniu Luty 9, 2012


Fluor powoduje przedwczesne starzenie się tkanek, skóry i tętnic. W miastach niemieckich, gdzie fluoryzowano wodę, częściej występowały choroby takie jak stwardnienie tętnic, arterioskleroza. Ostatnio naukowcy amerykańscy zwrócili uwagę na fakt, iż fluor powoduje zmiany genetyczne.Uszkadza kod genetyczny, ingerując w jądro komórkowe. Jest też przyczyną zablokowania funkcji wielu enzymów w organizmie, bez których nie może on prawidłowo funkcjonować. Ostatnie doniesienia naukowców wskazują na to, że fluor osłabia system obronny organizmu, upośledzając funkcje białych ciałek krwi.

W publikacji naukowej doktora Johna Yiamoyiannisa, Amerykanina światowego autorytetu w badaniach nad skutkami działania fluoru, pod znamiennym tytułem „Fluor przyczyną wczesnej starości” znajduje się podtytuł „Nie pij wody z fluorem”,„Nie używaj pasty do zębów z fluorem”, „Nie bierz tabletek lub witamin z dodatkiem fluoru”.

Autor – doktorant renomowanych uniwersytetów w Chicago i Rhode Island, pracownik naukowy największego w USA Chemicznego Centrum Informacyjnego, przestrzega przed niefrasobliwym stosowaniem past z fluorem, pastylek fluorowych itp.

Zapotrzebowanie organizmu na ten pierwiastek jest niewielkie i dostarczamy go wraz z pokarmem i wodą, co w dobie zanieczyszczenia gleb przez wyziewy przemysłu – i tak może być zbyt dużą dawką.”

Co do jodu, to gospodynie wiedzą, że ogórki kiszone na soli jodowanej nie udają się za bardzo. Jod zaburza rozwój odpowiednich bakterii kwasu mlekowego biorących udział w kiszeniu. Takie same bakterie kwasu mlekowego pracują w naszych jelitach. Zaburzenia ich rozwoju przez jod mogą powodować gorszą pracę przewodu pokarmowego i problemy z przyswajaniem mikroelementów.

Naród, który zwraca dużą uwagę na jakość żywności (koszerność), nie poleca soli jodowanej.

Źródło: arkadia-klinika.pl

Posted in Big Pharma, naturalne leczenie | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

Pasty do zębów Fluor

Posted by naturalnel w dniu Luty 9, 2012


Zdrowy i piękny uśmiech to nie domena ludzi którzy kupują tylko najdroższe pasty do zębów i stosują najlepsze hity na rynku. Nie jestem przeciwnikiem past do zębów, ale też zwolennikiem. Dają przyjemny zapach i ładne uczucie świeżości zatem mogę je uznać jako coś pożytecznego. Jednak nie wszystko złoto co się świeci.
Pasty do zębów są uzbrojone w fluor, niebezpieczny składnik który w nadmiarze może wyrządzić nam wiele krzywdy. Pasty te zawierają także dużo innych agresywnych substancji, które podrażniają jamę ustną.
 Sam fluor jak wykazały badania to cichy zabójca. Wpływa niekorzystnie na nasze żeby, niszcząc ich szkliwo stosowany powiedzmy codziennie. Fluor stosowano jako śmiercionośną broń podczas drugiej wojny światowej, poprzez dodawanie dużych dawek do wody pitnej, aby otumanić i ograniczyć możliwości więźniów, stosuje się do zabijania szczurów i innych gryzoni i insektów, powoduje  odwapnienie kości. W USA wykryto przypadki gdzie dodawano go do pitnej wody wodociągowej. Odnotowano wzrost zachorowań na raka u osób mieszkających na terenach, gdzie dostarczano właśnie taka fluoryzowaną wodę.

Fluor a próchnica zębów
fluor bezpośrednio bierze udział w uszkadzaniu szkliwa, uszkodzenie szkliwa pomaga bakteriom  dostanie się do zębiny, co w przyszłości powoduje próchnice zębów. Próchnica charakteryzuje się demineralizacją uwapnionych części zęba. Próchnica objawia się tym, że komórki wytwarzające szkliwo zanikają bezpowrotnie, niemożliwe jest też zregenerowanie szkliwa. zęby stają się kruche i podatne na wszelkie naciski, można bardzo łatwo wówczas złamać ząb.

Fakty związane z fluorem

fluor jest bardziej trujący niż ołów, którego zawartość w wodzie pitnej nie powinna przekraczać 0,5 części na milion. Poziom fluoru w naszej domowej wodzie wynosi ok. 1,5 części na milion.
– Raport opublikowany przez Międzynarodowy Uniwersytet na Florydzie stwierdza: ?roztwór fluorku potasu o stężeniu 0,45 ppm wystarczy do znacznego spowolnienia reakcji sensorycznych i umysłowych?.
– Na Sycylii stwierdzono związek pomiędzy bardzo wysokim stopniem fluoryzowaniem wody a złym stanem mieszkańców.
– W Polsce największe stężenie fluoru w wodzie pitnej zanotowano w woj. gdańskim
– Amerykański Instytut Leków i Żywności uważa fluor za lek, którego skuteczność i nieszkodliwość nie została wystarczająco udowodniona a różnica między dawką toksyczną a profilaktyczną jest bardzo mała.

Specjaliści alarmują, że nieszkodliwa dawka fluoru dla człowieka to 1 mg
Słynne akcje fluoryzowania zębów uczniów szkół podstawowych zaowocowały w Wielkiej Brytanii serią procesów sądowych. Okazało się, że u wielu dzieci doszło do przebarwień szkliwa, zęby stały się łamliwe i chropowate. W 1996 roku 10-letni Kevin otrzymał 1000 funtów odszkodowania od koncernu Colgate Palmolive, znanego producenta pasty do zębów. U chłopca stwierdzono fluorozę, czyli zatrucie fluorem.

A czy fluor naprawdę w znacznym stopniu chroni zęby dzieci przed próchnicą? Ekspertyza przeprowadzona na zlecenie Amerykańskiego Instytutu Badań Stomatologicznych wykazała, że właściwie nie ma różnicy między liczbą ubytków w zębach dzieci mieszkających na terenach objętych fluoryzacją i na nieobjętych.

Fluorki sa substancjami toksycznymi, które przy nadmiernej ekspozycji mogą
wywołać objawy ostrego zatrucia, przekrwienie i obrzęk mózgu oraz zmiany
zwyrodnieniowe w wątrobie i nerkach. Fluorki powodują tak(e niszczenie układu
kostnego ludzi i odłożone w nadmiernych ilościach w kościach prowadza do fluorozy.
Pierwszymi symptomami nadmiernej ekspozycji na fluorki pochodzące ze skażonej
wody sa przebarwienie szkliwa zębów.

Posted in Big Pharma, naturalne leczenie | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

A ty już się zakonserwowałeś?

Posted by naturalnel w dniu Styczeń 30, 2012


konserwanty i pestycydy to prawdziwy zabójca, ale działa on podstępnie zatruwając nasze ciało stopniowo, po trochu, tak długo ile będziemy dostarczać chemikaliów naszemu organizmowi tak dużo sobie robimy krzywdy narażając nas na choroby wywołane przede wszystkim zaśmieceniem i zatruciem naszego organizmu. Jeśli nam zacznie szwankować nasza wątroba zaczynają się choroby skóry, organ jest przeciążony i zatruty chemikaliami, ponieważ stale musi filtrować naszą krew, aby dostarczyć nam czystej krwi do prawidłowego funkcjonowania organów. Gdy już nie daje rade i nie spełnia swojej funkcji, coraz więcej chemikalii zostaje krwi i zostaje wydalane poprzez skórę, tworzą się wtedy krosty, pryszcze wysypki, dochodzi do nowotworów i zapalenia stawów. 
Kiedy organ choruje możemy powiedzieć, że choruje cały organizm. Żeby wyleczyć organizm musimy znaleźć przyczynę i skoncentrować się na odpowiedzi dlaczego? Potem powinniśmy się zastanowić co możemy zrobić, aby pomóc sobie i zacząć ratować swoje ciało. Nasze ciało jest zaśmiecane latami, czasami choroba pojawia się dopiero po długich latach, miesiącach zanieczyszczenia organizmu, ale objaw choroby to wołanie o pomoc naszego organizmu. Prosi on nas zrób coś, bo już dłużej tak nie mogę!  Człowiek to wspaniała istota potrafiąca się regenerować, gdy nie ma na to możliwości i środków w pewnym momencie się poddaje a skutki są nieodraczalne. Zadziwiający jest fakt ze w szkole uczą dzieci co to jest komórka, uczą co to jest kość itd. każą nawet uczyć się ich wszystkich na pamięć. jednak nie uczą tego jak pracuje ludzki organizm, jak powinniśmy się odżywiać, jak pracuje jelito i dlaczego, dlaczego wątroba jest taka ważna? Ludzie są nieświadomi własnego organizmu, myślą, że jak ich coś boli to po prostu boli, ale oznaka bólu jest oznaką, że w naszym organizmie jest coś nie tak i on nam daje ostrzeżenie, że musimy coś zmienić, jeśli tego nie zrobimy możemy się spodziewać dalszych przykrych  konsekwencji. 
Wsłuchajmy się w Swoje ciało i weżmy pod uwagę co mu dolega, postarajmy mu się pomóc, ale nie kolejnymi chemikaliami – tabletkami, bo ona mu nie pomogą – wydali je wraz z moczem, zacznijmy oczyszczać swoje ciało i zmieńmy nawyki  żywieniowe dajmy ciału jedzenia, które jest dla niego stworzone – naturalnego, pełnego witamin,  lekkiego tak, aby się nie męczył trawieniem zużywając mnóstwa energii, której mógłby zużyć na regenerowanie swoich powstałych wcześniej szkód. Nie dawajmy mu śmieci niech odpocznie i wyrzuca ze środka to co jest już w nim i mu szkodzi. Słuchajcie Swego organizmu, bo to jedyna droga do zdrowia.

Posted in naturalne leczenie, Szkodliwa żywność | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

Niedoceniana a zarazem cudowna odkryj jej właściwości

Posted by naturalnel w dniu Styczeń 30, 2012


Napisze teraz o świetnej metodzie usuwania wszelkich niedoskonałości na skórze człowieka za pomocą wody utlenionej.
Do takich zabiegów pomocna okazuje się woda utleniona o większym stężeniu ok 15 -30% takiego stężenia wody jednak nie zakupimy w aptece, dlaczego nie wiem, jednak bez problemu zamówimy przez internet z hurtowni kosmetycznej PERHYDROL, bo taka nazwę nosi woda o wyższym stężeniu.

Jak działa PERHYDROL? bardzo prosto a zarazem agresywnie, wymiata wszelkie patogenne zmiany na naszej skórze wypalając je, lub porostu pozbywając się naskórka zastępując go nowym czystym lśniącym. Jest to taki można powiedzieć peeling chemiczny.

Usuwając patogenna zmianę komórki dostają ogromne wsparcie w postaci tlenu i mają ogromną Szanę na to, aby się tworzyć i odbudowywać skórę, po zabiegach skóra jest szorstka i czerwona, jednak po kilku dniach strup schodzi i ujawnia się nam skóra niemowlęcia czysta gładka i lśniąca. Używając PERHYDROLU trzeba bardzo uważać ponieważ jest to bardzo silnie działający środek i może wyrządzić nam dużo krzywdy, nieumiejętnie go stosując, jednak gdy zrobimy to umiejętnie możemy odnieść ogromne korzyści.

Posted in naturalne leczenie, Woda utleniona | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »