Leczenie naturalne

Natura dała Nam wszystko co niezbędne…

Dożylne zastosowanie nadtlenku wodoru

Posted by naturalnel w dniu Październik 10, 2014


Dożylne zastosowanie nadtlenku wodoru
Należy zwrócić Waszą uwagę na to, że najbardziej wrażliwy na niedotle­nienie jest mózg, serce i siatkówka oka. I tutaj na pierwszy plan wychodzi dożylne zastosowanie nadtlenku wo­doru. To nie tylko zapewnienie tlenu wskazanym narządom oraz oczysz­czenie naczyń, w tym również tętnicy kręgowej, ale również przywrócenie wielu funkcji mózgu i nerwu wzro­kowego w jego zaniku, którego jak wiadomo nie leczy się, a człowiek ślep-nie.
W związku z tym, że praktycznie we wszystkich chorobach organizm żyje w stanie niedotlenienia, pierwsze wprowadzenie dożylne 60 kropli na minutę przeprowadza się w stosunku 2 ml 3% nadtlenku wodoru na 200 ml soli fizjologicznej (0,03%). Jest to swe­go rodzaju dawka uwrażliwiająca. Nas­tępne zabiegi wykonuje się po 5, 8 i 10 ml 3% nadtlenku wodoru na 200 ml soli fizjologicznej (0,15-0,20%). Pow­tarzając cykl, również należy zaczynać od małych dawek i małego stężenia, a w ciężkich przypadkach chorobowych doprowadzić nawet do 15 ml 3% H2O2 na 200 ml soli fizjologicznej.
Ilość iniekcji wykonywanych co­dziennie zależy od charakteru choroby. W szeregu przypadków już po 3-5 za­biegu występuje znaczna poprawa, ale
054
zasadniczo koniecznych jest 10-12 za­biegów, a nieraz 15-20.
Ponieważ organizm jeszcze nie przechodzi w tryb samodzielnego uzy­skiwania H2O2 – w tym celu konieczna jest przebudowa całego życia: zmiana nawyków żywieniowych, aktywności fi­zycznej, oczyszczenie organizmu itd. -to następnie trzeba wprowadzać H2O2 co 1-2 dni przez tydzień, a potem co 3-7 dni, aż do osiągnięcia widocznej po­prawy.
W swej praktyce korzystaliśmy z 3% nadtlenku wodoru, przygotowywa­nego w aptekach do praktyki akuszer-skiej, na którym podaje się datę przy­datności 15 dni. Ten nadtlenek zawiera mniej ołowiu.
Jednak wielu szuka takiego nad­tlenku wodoru i nie znajduje go w apte­kach, bo przygotowuje się go tylko dla porodówek. Dlatego korzystajcie z nadtlenku wodoru dostępnego w zwy­kłych aptekach, nawet jeśli nie podaje się zawartości procentowej, ponieważ sprzedawany jest zawsze w stężeniu 3%.
Zastosowanie dożylne H2O2 za­zwyczaj wiąże się z użyciem jednora­zowego zestawu do płynów perfuzyj-nych [perfuzja, łac. perfusio – oblewa­nie, wlewanie: 1) długotrwałe (ciągłe lub regularne) pompowanie płynu, na przykład krwi, w celach leczniczych do naczyń krwionośnych narządu, części ciała lub całego organizmu, co wiąże się z określonymi warunkami; 2) prze­puszczanie roztworu przez narząd odi­zolowany od reszty układu krwionoś­nego, narządu lub części ciała; stoso­wana podczas transplantacji] podczas wykonywania zabiegu w warunkach ambulatoryjnych lub domowych pa­cjent musi leżeć, a wlew H2O2 odbywa się za pomocą kroplówki.
Podczas prac w kosmonautyce wyma­gano od nas takich metod i środków, które byłyby proste w zastosowaniu, pewne, skuteczne i wykonalne w każ­dych warunkach. W tym wypadku pos­tąpiliśmy identycznie: H2O2 wprowa­dzamy za pomocą 20-gramowej strzy­kawki. A robi się to tak: bierze się 20-gramową strzykawkę, zasysa się 0,3-0,4 ml 3% H2O2 na 20 ml soli fizjo­logicznej, co daje roztwór 0,06%. Go­tową mieszankę wstrzykuje się do żyły powoli, z początku 5, potem 10, 15 i 20 ml, w czasie nie mniejszym niż 2-3 mi­nuty. Służy to swego rodzaju przyzwy­czajeniu organizmu do dużych dawek tlenu atomowego. Następnie 1 ml 3% nadtlenku wodoru, co daje 0,15%. Po­tem dawkę tę można zwiększyć do 1,2-1,5 ml na 20 ml soli fizjologicznej. W ten sposób znacznie upraszcza się wykonanie zabiegu, szczególnie w sytuacji udzielania szybkiej pomocy w dowolnych warunkach.
Oto jeden z wielu listów, opowia­dający o doświadczeniu czytelnika w dożylnym stosowaniu nadtlenku wodo­ru.
Z korespondencji
Przeczytałam w „ZSŻ” artykuł o nadtlenku wodoru i chcę podzielić się swym doświadczeniem. Mój mqż ciężko chorował na guza mózgu. Mę­czyły go straszne bóle, środki przeciw­bólowe nie pomagały. Jako ostatnią deskę ratunku zaproponowałam mu leczenie nadtlenkiem wodoru. Zgodził się i powiedział: „Czy to nie wszystko jedno, od czego umrę? A nuż pomo­że”… Nie ukrywam, że bałam się, bo my lekarze przyzwyczailiśmy się sto­sować nadtlenek do innych celów.
055
Zaczęłam wstrzykiwać mu nad­tlenek dożylnie – 0,6 ml na 10 cm3 wo­dy destylowanej. Kiedy krew dostała się do strzykawki, cała jej objętość wy­pełniła się bąbelkami kołoru różowego, lecz ja powolutku kontynuowałam wprowadzanie zawartości do żyły. Wstrząśnięta czekałam, przygotowana na to, że oto mąż umrze mi zaraz na rękach, a ja obciążę duszę grzechem.
Z ulgą i zdziwieniem zauważy­łam, że u męża powoli przechodził ból głowy i poprawiał się jego stan.
Tatiana Leonidowna
Choruję na stwardnienie rozsia­ne. Dzięki dożylnemu wprowadzaniu nadtlenku wodoru według zaleceń pro­fesora I.P. Nieumywakina, byłam w stanie bez problemu przejechać 4000 km jako pasażer.
L. Mielnik, Hanty-Mansyjski okręg autonomiczny
Komentarz. Kilka linijek, a ile męki zlikwidował nadtlenek wodoru u chorych, którzy nie byli już potrzebni oficjalnej medycynie.
Podsumowując dane na temat „podziemnego” zastosowania nadtlen­ku wodoru przez lekarzy w klinikach i w warunkach domowych, własne ob­serwacje i setki listów do „ZSŻ” (a są to tysiące chorych na często zaniedbane, przewlekłe choroby, którym oficjalna medycyna nie chce już pomagać), cisną się na usta następujące słowa: Ostrożność lekarzy podczas pier­wszych doświadczeń z dożylnym wprowadzaniem nadtlenku wodoru jest zrozumiała – „Wszystko jasne, ale co z pęcherzykami? A jeśli wywołają one embolię (zaczopowanie na­czyń)?”.
Lecz ten strach szybko mijał i za­stępowała go właściwa nowatorom ciekawość, co się stanie w tym lub in­nym wypadku. Tym bardziej, że pacje­nci sami naciskali twierdząc, że nie mają nic do stracenia i są gotowi na wszystko, byle nie żyć tak jak dotych­czas, że to ich ostatnia nadzieja.
Przykładowo według takiego schematu odbywało się stosowanie nadtlenku w najróżniejszych przypad­kach chorobowych. Z każdym kolej­nym przypadkiem nie stanowiło pro­blemu dla lekarzy użycie nadtlenku wodoru w różnych skojarzeniach – za­równo wewnętrznie, jak i dożylnie, miejscowo, oczywiście z lewatywami i z napromieniowywaniem ultrafioleto­wym krwi, znacznie poprawiającym skuteczność leczenia.
Jeśli podnosi się temperatura, to po 2-3 zabiegach wprowadzenia nie­wielkiego stężenia i małej ilości nadtle­nku wodoru dożylnie – normuje się. Wyjaśnienie takiej reakcji jest proste. Po pierwsze – w wyniku ciągłego prze­bywania w stanie niedotlenienia tka­nek, komórki gwałtownie reagują na możliwość likwidacji deficytu tlenu (po­dobnie jak w czasie pobytu mieszczu­cha w lesie po zadymionym miejskim powietrzu). Po drugie – działanie tlenu atomowego na różnego rodzaju mikro­florę patogenną wywołuje jej niszcze­nie i wydzielanie przy tym toksycznych substancji, co związane jest z podnie­sieniem się temperatury ciała (reakcja Herxheimera).
Środki ostrożności podczas dożylnego wprowadzania H2O2
– Przy iniekcji dożylnej nadtlenku wodoru nie wolno go mieszać lub wprowadzać razem z innymi środkami
056
farmakologicznymi, ponieważ wów­czas odbywa się ich utlenianie i neu­tralizacja efektu leczniczego.
Podczas szybkiego wprowadze­nia nadtlenku wodoru możliwe jest po­wstanie dużej ilości pęcherzyków tle­nu. Chociaż nie stanowią one większe­go niebezpieczeństwa, to w miejscu wprowadzenia nadtlenku wodoru lub wzdłuż naczynia krwionośnego może pojawić się uczucie bólu. Należy wów­czas zmniejszyć ilość wprowadzanego nadtlenku wodoru z 50-60 kropel na minutę do 30 kropel lub przerwać za­bieg. Podczas pierwszego wstrzykiwa­nia za pomocą strzykawki, wprowa­dzać wolniej lub przerwać zabieg.
Nadtlenku wodoru nie wolno wprowadzać dożylnie w stanie zapal­nym naczynia krwionośnego.
Niekiedy obserwuje się zaczer­wienienie i ból w miejscu wprowadze­nia nadtlenku wodoru, co likwiduje się za pomocą chłodnego kompresu.
Podczas leczenia nadtlenkiem wodoru wykluczone jest spożycie alko­holu i palenie tytoniu.
Jeszcze raz powtarzam, że pod­czas wprowadzania nadtlenku wodoru możliwa jest nieprzewidziana reakcja organizmu – podniesienie się tempera­tury do 40°C, co związane jest z szy­bkim niszczeniem wszelkiej patogen­nej mikroflory przez tlen atomowy, co skutkuje intoksykacją.
Właśnie dlatego zabieg ten po­winien być wykonywany przez lekarza, któremu nieobce jest działanie nad­tlenku wodoru w organizmie. Zazwy­czaj po 1-3 iniekcji ta reakcja nie wy­stępuje, a po takim chwilowym pogor­szeniu stanu następuje wyzdrowienie.
Po przeprowadzeniu wlewów dożylnych nadtlenku wodoru, nieodzo­wny jest 1-2 godzinny odpoczynek,
powstrzymanie się od gwałtownych ruchów i wypicie herbaty z miodem.
Należy także brać pod uwagę, że przy dożylnym podaniu nadtlenku wodoru za pomocą strzykawki po kilku zabiegach żyła może jakby zgrubieć w reakcji na nadtlenek wodoru. Dlatego po pierwszych kilku zabiegach z uży­ciem strzykawki należy przejść na zestaw do transfuzji (60 kropli na minu­tę), co daje wyrażniejszy efekt leczni­czy, lub też zastosować metodę rektal-ną.

Iwan Niumywakim – Woda utleniona na straży zdrowia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s